Weekend KSU

2025-11-24

Miniony weekend przyniósł pełen przekrój futbolowych emocji – i to nie tylko tych boiskowych. W sobotę pogoda sprzyjała jak rzadko w listopadzie: warunki do gry były dobre a wszystkie zespoły wybiegły na zielone murawy. 

Za to niedzielny poranek przywitał wszystkich zupełnie innym obrazkiem. Zamiast zieleni – biel. Zamiast jesiennej aury – klimat rodem z Laponii. Mimo, że natura postanowiła zaskoczyć nas śnieżną odsłoną, nie przeszkodziło to drużynom w rozegraniu zaplanowanych spotkań. Determinacja i sportowa pasja ponownie wzięły górę nad kaprysami pogody.

KSU’09/10A

Pierwszy mecz kontrolny w zimowym okresie przygotowawczym rozegrali juniorzy, dając trenerom okazję do sprawdzenia szerokiej kadry. Na boisku pojawili się przede wszystkim zawodnicy z mniejszą liczbą minut w lidze, a kilku nowych graczy zanotowało swoje debiuty. Początek spotkania w naszym wykonaniu był bardzo słaby i po 30 minutach rywale zasłużenie prowadzili. Dopiero po tej części drużyna wróciła do rytmu, zaczęła narzucać własne tempo i w drugiej połowie przejęła pełną kontrolę nad grą. Spotkanie zakończyło się niezwykle efektownym, wręcz hokejowym wynikiem.

Ozdobą meczu była piękna bramka autorstwa Stasia Idzikowskiego

Drukarz Warszawa – KSU’09/10A  5:5
Bramki: 3x Idzikowski, Jędrzejewski, Kabała

Wystapili: Ratajczak, Piechowicz, Chomuntowski, Rymer, Ratajczak, Idzikowski, Hluschenko, Peresthenko, Panamarchuk, Włoszczowski, Kabała, Budzyński, Matuszak, Baryga

 

 

 

KSU’11/12 Mandarynki

W niedzielę mierzyliśmy się z drużyną Hubertusa. Mecz rozpoczął się dla nas nie najlepiej. Nasz drużyna jako pierwsza straciła 2 bramki. Mimo to nie poddaliśmy i udało nam się zdobyć 3 gole w pierwszej połowie i zakończyła się ona wynikiem 3-3. Na drugą połowę wyszliśmy mocno zmotywowani. Musieliśmy przekuć naszą przewagę na boisku na bramki. Na szczęście nam się udało i dołożyliśmy 5 trafień, tracąc tylko jedną bramkę.

Hubertus Zalesie Górne – KSU’11/12 Mandarynki 4:8
Bramki: Wojciech Woszczyk x4, Nowiński x3, Franciszek Tomczyński

Wystąpili: Jan Racki, Adam Głasek, Michał Głasek, Franciszek Tomczyński, Mateusz Skopiński, Wojciech Woszczyk, Oliwier Kujko-Wiśniewski, Ignacy Nowiński

 

 

 

KSU’13/14I

Nasza drużyna Młodzików w niedzielny poranek zmierzyła się w roli gości z drużyną Ursus Warszawa. Mecz rozgrywał się w bardzo ciężkich warunkach ponieważ od samego rana zaczął padać śnieg co też mocno wpływało na początkowe fragmenty meczu, gdzie gra była rwana a akcje często kończyły się niedokładnymi podaniami z jednej i drugiej strony. Z każdą upływającą minutą było jednak widać że to nasza drużyna coraz lepiej odnajduje się na boisku co też udaje nam się przełożyć na wiele sytuacji bramkowych z których z koleji udaje nam się strzelić aż 6 bramek. Do końca meczu kontrolujemy to spotkanie dopuszczając niewiele sytuacji bramkowych naszych przeciwników.

KS Ursus – KSU’13/14I 3:6
Bramki: Miłosz Gromek x3, Igor Staszewski x2, Andrzej Tokarski

Wystąpili: Alek Zemlik, Wojtek Wysokiński,Marcel Morawski , Miłosz Gromek, , Michał Pazniak, Krzyś Dziubiński, , Bartek Łuba, Kacper Ereminowicz, Igor Staszewski, Leon Zawistowski, Andrzej Tokarski

 

 

KSU’13/14II

 
 
KSU’13/14 Mandarynki
 
W niedziele zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną Escoli Ursynów. Mecz rozpoczął się bardzo wyrównanie. Na każde trafienie rywala odpowiadaliśmy naszym golem. Niestety idąc w głąb spotkania zarysowywała się przewaga drużyny rywali. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2-4.
 
W drugiej połowie próbowaliśmy odrobić stratę niestety rywale byli zabójczo skuteczni i nie dali nam szans na zwycięstwo. Mimo to warto podkreślić dobrą grę naszej drużyny na tle mocnego rywala.
 
Escola Varsovia – KSU’13/14 Mandarynki 10:3
Bramki: Jan Bogacz, Mateusz Chmielewski, Maciej Nietz
 
 
Wystąpili: Michał Bloch, Maciej Nietz, Jan Wojtczak, Dawid Wojciechowski, Mateusz Chmielewski, Mateusz Kalciński, Piotr Kalciński, Jan Bogacz, Szymon Kołodziejczak, Miłosz Laskowski, Tomas Vives, Filip Domagała
 
 
 
 
 
 
KSU’15/16 Natolin
 

Wchodzimy w mecz z taką pewnością, jakbyśmy od rana wiedzieli, że to będzie nasz dzień – i rzeczywiście był. Od pierwszych sekund prezentujemy pełną kontrolę, gramy wysoko, agresywnie, a piłka krąży między naszymi zawodnikami z lekkością, jakby mieli ją na sznurku. Już w pierwszych minutach Ignacy otwiera wynik, a chwilę później dokłada kolejne trafienia.

Nasi zawodnicy są dziś w świetnej dyspozycji – kreatywni, szybcy i bezlitośni pod bramką przeciwnika. Nikodem i Mikołaj dorzucają swoje gole, a przewaga rośnie z każdą akcją. Kończymy pierwszą tercję z wyraźnym prowadzeniem, a obraz gry nie pozostawia złudzeń: kontrolujemy wydarzenia na boisku w praktycznie każdym aspekcie.

Rywal sporadycznie próbuje zbliżać się pod naszą bramkę, ale zazwyczaj kończy się to na czujnej interwencji Janka Sawickiego, Janka Filipczuka lub Piotra Szuby.  Można powiedzieć, że mecz nie był całkowicie jednostronny – przeciwnik miał kilka prób – ale to my nadawaliśmy tempo, narzucaliśmy styl gry i konsekwentnie punktowaliśmy.

Na wyróżnienie zasługuje dziś cała ofensywa KSU, która imponowała skutecznością, ale szczególnie Ignacy, autor sześciu bramek, był absolutnym motorem napędowym naszej drużyny. Świetnie wyglądała również współpraca w obronie: pewne interwencje, szybkie przejścia do ataku i pełna koncentracja do samego końca.

Jednakże indywidualnie należy wyróżnić Ignacego oraz Nikodema, którzy łącznie strzelili 11 goli dla KSU tego dnia oraz Wiktora, który zaliczył absolutnie znakomity występ w bloku defensywnym – występ pełen zaangażowania i dużej ilości celnych podań.

Kończymy spotkanie imponującym i w pełni zasłużonym zwycięstwem 17:2. Idealne zwieńczenie meczu, w którym pokazaliśmy futbol pełen energii, jakości i dominacji.

 
KSU’15/16 Natolin – Lisy Warszawa  17:2
Bramki: 6x Ignacy 5x Nikodem, 3x Mikołaj, Janek Filipczuk, Wiktor,  samobój.
 
 

Skład: Ignacy Sotomski, Jan Filipczuk, Nikodem Różyc, Jan Sawicki, Mikołaj Fedorowicz, Piotr Szuba, Piotr Książkiewicz, Wiktor Herma

 

 

 

KSU’17I

Mecz sparingowy z Sempem był świetną okazją do nauki gry w formule 7×7. Początek spotkania mieliśmy udany stworzyliśmy sobie kilka dobrych sytuacji, jednak zabrakło nam skuteczności. Rywale wykorzystali nasze błędy i po szybkich kontrach zdobyli cztery bramki. W pierwszej połowie brakowało nam płynności w grze, a proste straty sprawiały, że trudno było złapać odpowiedni rytm. W drugiej części, po zmianie ustawienia, zaprezentowaliśmy już lepszą grę. Większa pewność siebie oraz lepsze zrozumienie pozycji przełożyły się na lepszą organizację akcji ofensywnych. Mimo poprawy nie udało się jednak odrobić strat z początku meczu i ostatecznie goście wygrali 9:5. Z tego spotkania musimy wyciągnąć wnioski przede wszystkim dotyczące szybszego i bardziej zdecydowanego powrotu do obrony.

KSU’17I – SEMP  5:9
Bramki zdobyli: 2xGurba, Król, Opasek, Gorzkiewicz

Wystąpili: Gorzkiewicz, Gurba, Grabowski, Sułkowski, Leder, Verheles, Król, Opasek

 

 

 

KSU’17II

Początek meczu układał się dla nas bardzo dobrze. Graliśmy pewnie, z pomysłem i kontrolą nad wydarzeniami na boisku. Do około 40. minuty wszystko wyglądało tak, jakby drużyna była dobrze przygotowana zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Budowaliśmy akcje z chłodną głową, wykorzystywaliśmy okazje i to my narzucaliśmy tempo. Prowadzenie 5:2 było w zasłużone i dawało realną nadzieję, że utrzymamy inicjatywę do samego końca.

Niestety, w ostatnich 20 minutach obraz gry zmienił się diametralnie. Jakby ktoś odciął dopływ energii naszym zawodnikom tempo spadło, pojawiły się błędy, a każdy kolejny atak przeciwnika zaczynał sprawiać coraz więcej problemów. Zespół, który wcześniej wyglądał na pewny i zgrany, nagle zaczął grać chaotycznie i reaktywnie. Rywale wyczuli moment słabości, podkręcili presję i konsekwentnie odrabiali straty. W efekcie przewaga 5:2 stopniała, a ostatecznie to przeciwnik odwrócił losy meczu, doprowadzając do wyniku 6:8. Końcówka była dla nas bolesna i frustrująca, bo straciliśmy prowadzenie, które wydawało się bezpieczne.

Ten mecz po raz kolejny pokazał, jak ważna jest koncentracja i zarządzanie siłami aż do ostatniej minuty.

KSU’17II – Semp  6:8
Bramki: 2xSobiesiński, Podskoczyj, Piórkowski, Kaliński, Kozłowski

Wystąpili:  Podskoczyj, Piórkowski, Kaliński, Kozłowski, Sobiesiński, Strzałkowski, Piechota, Majowiecki

 

 

 

KSU’17/18 Natolin

W mecz wchodzimy jak nóż w masło pozostawione na słońcu — od pierwszych sekund przejmujemy inicjatywę, gramy odważnie i ofensywnie. Już w pierwszej minucie Oleksandr otwiera wynik spotkania, a chwilę później dorzuca drugie trafienie. Prezentujemy się wyraźnie lepiej od rywali, tworzymy sobie więcej sytuacji i kończymy pierwszą tercję wynikiem 5:0.

W dalszej części meczu Lisy również dochodzą do okazji pod naszą bramką, lecz nie ma ich zbyt wiele. Nie można powiedzieć, że mecz był całkowicie jednostronny, jednak to my dyktujemy tempo i dominujemy przeciwnika. Szkoda jedynie niewykorzystanych sytuacji — przy nieco lepszej skuteczności różnica bramkowa mogłaby być zdecydowanie większa. Do pełnej realizacji planu nieco przeszkodziła nam dodatkowo bramkarka z rocznika 2016, która — za zgodą obu trenerów — wspomogła zespół gości.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje Adam Szkoda, który zagrał bezbłędnie w obronie, zapewniając nam spokój i pewność w defensywie, a jednocześnie potrafił dynamicznie wyprowadzać piłkę tercji defensywnej do środkowej. Naprawdę świetny występ tego szczupłego blondyna.

Mecz kończymy zasłużonym zwycięstwem!

KSU’17/18 Natolin – Lisy Warszawa  11:3
Bramki: 4x Oleksandr, 4x Julek Vives, Oskar, Miłosz, Kuba 

Wystąpili: Oleksandr Stasiuk, Khushruz Baktigorov, Jakub Hubner, Julek Vives Barboza, Oskar Kowalczyk, Miłosz Nalazek, Adam Szkoda

 

 

 

KSU’18I

Złoto na Mikołajki! KSU’18 Czerwona najlepsza na Turnieju w OSIR Włochy!

Pierwszy zespoł zdobywa złoty medal podczas Mikołajkowego Halowego Turnieju Piłkarskiego OSIR Włochy, organizowanego wspólnie z UKS Okęcie. To był dzień pełen piłkarskich emocji, rywalizacji na najwyższym poziomie i prawdziwej sportowej pasji. Nasi zawodnicy od pierwszego gwizdka prezentowali wysoką formę, konsekwencję w działaniu i ogromne zaangażowanie. W każdym meczu widać było odwagę w ataku, mądrość w rozegraniu i zespołowość, która jest fundamentem tej drużyny. Cztery zwycięstwa i jeden remis pozwoliły nam zasłużenie stanąć na najwyższym stopniu podium.

Rywalizowaliśmy z bardzo mocnymi zespołami, takimi jak: Orlik Mokotów, RKS Okęcie, UKS Okęcie, Perła Złotokłos oraz KS Raszyn. Każde spotkanie było inną lekcją, ale nasi zawodnicy udowodnili, że potrafią wyciągać wnioski i podnosić poziom z minuty na minutę.

Ten turniej pokazał coś więcej niż tylko dobrą grę. Pokazał charakter tej drużyny. Chłopcy nie tylko walczyli na boisku, ale także wspierali się nawzajem poza nim, dopingując inne zespoły i dając przykład prawdziwej sportowej postawy. To właśnie takie chwile budują nie tylko piłkarzy, ale i ludzi.

Strzelcy bramek w turnieju: Strzelczak Wojtek 5x, Grabowski Wojtek 2x, Krzyżewski Staś 2x, Węgrzynek Rysiek, Wojtczak Antek.

Wystąpili: Sztando Kazik, Grabowski Wojtek, Węgrzynek Rysiek, Krzyżewski Staś, Chalot Bruno, Wojtczak Antek, Wyrywiński Antek, Strzelczak Wojtek.

Każdy z nich dołożył swoją cegiełkę do tego sukcesu. Każdy zostawił na parkiecie serce, pot i charakter. I właśnie za to należą się im ogromne brawa. Dziękujemy organizatorom turnieju, drużynom przeciwnym za sportową rywalizację oraz rodzicom za fantastyczny doping i nieocenione wsparcie. To był dzień, który na długo zostanie w naszej pamięci — i motywacja na kolejne wyzwania.

Złoto zostaje z KSU ale głód gry jest jeszcze większy.

 

 

 

KSU’18II

Zimno, mróz i trudne warunki, ale nasza drużyna rozegrała zaległy mecz ligowy na wyjeździe z zespołem Orlęta Mroków. Chłopcy pokazali ogromne zaangażowanie, charakter i ambicję. Walczyli do końca i jednocześnie zbierali kolejne, bardzo cenne doświadczenie boiskowe. Tym razem przeciwnik okazał się bardziej skuteczny, ale my również pokazaliśmy siłę w ataku, zdobywając aż 6 bramek.

Bramki: Latoszyński Kuba 3x, Okoń Tomek, Wyrywiński Antek, Łowicki Wojtek.

W meczu wystąpili: Okoń Tomek, Bludnik Mundek, Latoszyński Kuba, Wyrywiński Antek, Stasiuk Artem, Łowicki Wojtek

Gratulacje dla całej drużyny za postawę i determinację. Każdy mecz, niezależnie od wyniku, to kolejny krok w rozwoju i budowaniu charakteru zespołu. Trenujemy dalej i idziemy do przodu.

 

 

 

KSU’18/19 Stokłosy/Kabaty

Niedzielny mecz z BVB przyniósł nam sporo emocji. Od początku można było zauważyć dużo zaangażowanie i chęć posiadania piłki obu zespołów. Zaczęliśmy dobrze, dwubramkową przewaga, jednak z czasem zaczęła ona maleć. Mimo włożonych sił i walki do końcowego gwizdka, mecz kończymy niepowodzeniem. Jest to nasza pierwsza przegrana w tym sezonie.

Wyciągamy wnioski i ruszamy dalej!

BVB – KSU’18/19 Stokłosy/Kabaty  14:6
Bramki: 3x Adam, 2x Franek, Amadeusz

Wystąpili:  Amadeusz Wasilewski, Tadeusz Kapuściński, Adam Madej, Franciszek Orzechowski, Leonard Milewski, Michał Mazurek, Kazimierz Osiński

 

 

 

KSU’19I

Pierwszy mecz z siedmiu zaczęliśmy od zdecydowanego zwycięstwa 4:0 z drużyną Delta Warszawa II.

W drugim spotkaniu z MŁKS Łomża nasza przewaga zamieniła się niestety tylko w remis, choć zdecydowanie można było to spotkanie wygrać.

Kolejny pojedynek z Korona Góra Kalwaria II zakończyliśmy na duży plus, wygrywając 5:2, mimo wyrównanej walki na początku pokazaliśmy charakter i walkę, a nasze składne akcje zamienialiśmy na kolejne bramki.

Następny mecz wygrany, chociaż nie było łatwo. Tworzyliśmy ciekawe sytuacje i nie odpuszczaliśmy przeciwnikom z KS Wilanów.

Później nadeszła pora na gorzkie chwile. Widok Skierniewice zaczął solidnie, nie dając nam wiele możliwości do gry i obejmując prowadzenie. Jednak się nie poddawaliśmy i zdołaliśmy wyrównać. Mecz był pełen emocji i wielu sytuacji z obu stron boiska do samego końca, ale zakończył się naszą porażką 1:2.

Przedostatni pojedynek z Deltą Warszawa I. Gospodarze szybko zdobyli pierwszą bramkę, mecz toczył się na wysokim poziomie, 2:1 dla Delty utrzymywało się długo, mimo naszych wielokrotnych prób, piłka nie wpadała na remis. Pod koniec zostaliśmy skontrowani dwukrotnie i ostatecznie musieliśmy uznać wyższość rywala – 4:1 dla Delty.

W ostatnim meczu z Koroną Góra Kalwaria, gra była naprawdę wyrównana. Ogromna chęć zwycięstwa obu ekip, jednak tuż przed końcem na za dużo pozwoliliśmy przeciwnikom i to oni strzelają bramkę na 3:2.

Zajmujemy bardzo dobre IV miejsce na turnieju.

Bramki: 6x Cezary Budka, 6x Jeremi Bańkowski, 2x Henryk Lickiewicz, Dawid Kravchuk, Ernest Malicki, Benjamin Czerski.

Pochwała należy się też naszym bramkarzom, którzy świetnie sobie radzili – Benjamin, Dawid Verheles oraz Jeremi.

Cały skład naprawdę pokazał dobry poziom gry. Brawo dla wszystkich uczestników!

Wystąpili: Benjamin Czerski, Jeremi Bańkowski, Cezary Budka, Dawid Kravchuk, Henryk Lickiewicz, Ernest Malicki, Tymon Baran, Mieszko Knap, Leon Bogacki, Dawid Verheles